Tag Archives: #ZA #asperger # zespolaspergera #autyzm #porazka

Nie chcę tym wpisem obrazić rodziców dzieci neurotypowych, ale myślę, że w tej chwili najbardziej zrozumieją mnie rodzice dzieci ze spektrum lub z jakąkolwiek niepełnosprawnością. Oni wiedzą, ile wysiłku i walki z własnymi słabościami kosztuje zrobienie najmniejszego postępu. Jak bardzo dziecko stara się osiągnąć wymierzony cel, spełnić swoje i czyjeś oczekiwania i ile kosztuje go porażka. Rozumieją też, ile może kosztować nas podniesienie się po porażce, ile pracy trzeba włożyć w odbudowanie wiary w możliwości dziecka i udowodnienie mu, że jest wartościowym człowiekiem. Jeden krok do przodu, dwa do tylu...
Dziś mój kochany chłopczyk próbował pokonać własną słabość, strach, próbował przezwyciężyć otaczające go zewsząd bodźce sensoryczne. Walczył, z ogromną determinacją. Jednak, tuż przed ostatnim krokiem załamał się, nie dał rady. Schował się za ławkę i płakał. Było mu wstyd, uważał, że zawiódł wszystkich. I nie docierało do niego, że WSZYSCY jesteśmy z niego dumni, bo próbował pokonać własne słabości i lęk, wykazał ogromną odwagę i determinację. Ale dla niego była to porażka, myślał, że zawiódł nas wszystkich. Nie dociera do niego, że ZAWSZE jesteśmy z niego dumni, zawsze!
Serce mi pękło, gdy zadzwoniła do mnie jego nauczycielka, która z łzami w oczach odpowiedziała mi zaistaniałą sytuację. Oli był tak załamany, że nawet nie chciał się do niej przytulić. Był bardzo zawstydzony. Potrzebował chwili w samotności i nauczycielki to uszanowały. Pociesza mnie tylko fakt, że otacza go tak cudowne grono pedagogiczne, które podchodzi do niego z sercem i zrozumieniem.
Padliśmy, ale wstaniemy, powolutku damy radę. Muszę teraz tylko delikatnie ruszyć do przodu, żeby powoli odbudować w nim poczucie własnej wartości i wiary w siebie. Wiem, że damy radę, nie mamy innego wyboru....