Tag Archives: #brakoptymizmu

1 Comment

Miałam zamiar napisać coś pozytywnego.  Myślałam, że podsumuję mijający rok i uda mi się sklecić całkiem pozytywny wpis. Bo tak naprawdę, ten rok był całkiem dobry. Uczymy się ciągle, a właściwie najbardziej uczy się Oliver, a my razem z nim. Czasami robimy krok do przodu, później dwa kroki w tył, ale jednak idziemy do przodu. Tylko dlaczego tak trudno skupić się na pozytywnych stronach życia? Dlaczego kilka przykrych wydarzeń zaważa na naszym samopoczuciu? Tak, wiem, to kwestia naszego nastawienia się do świata. Chciałabym mieć w sobie tyle optymizmu, co Ewa Chodakowka 😉 ale niestety nie jestem tak pozytywnie nakręcona.

Patrząc na to, co dzieje się dookoła nas, zaczynam wątpić w człowieczeństwo.... dlaczego jest tyle cierpienia i niesprawiedliwości?

Dodatkowo jestem zmęczona, tak, zmęczona i nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Muszę uwolnić się od toksycznych osób wokół mnie. Jednak to też nie jest proste. Ten proces trwa dłużej niż myślałam, co jest dobijające.

Za oknem mokro i zimno. Ale mam to szczęście, że mogę wyjść na spacer i zmarznąć i zmoknąć, w przeciwieństwie do tych,  którzy marzą o tym, by w ogóle wyjść na spacer....

Zawsze może być gorzej, prawda? Doceniam to, co mam. Cieszę się z mojego domowego chaosu, bałaganu, zmęczenia, bo przynamniej mam kogoś, kto ten chaos w moim życiu tworzy. Jednak czasami tak trudno cieszyć się z tego, co mam, bardzo trudno. Szczególnie wtedy, gdy w przeciągu kilku dni dostanie się kilka razy ostro po głowie... Ale będzie dobrze, jakoś będzie dobrze. Czasami mam poprostu ochotę zwinąć się w kłębek pod ciepłym kocem i przeleżeć tak chociaż przez kilka godzin.

Z dobrych wiadomości napiszę to, że nasz puszek okruszek, a właściwie okruch, bo rośnie szybko, jest wspaniałym i mądrym psem! Dodatkowo doskonale ogrzewa mi stopy 😉 jak na razie nie rzucam jeszcze piorunami 😉

img_1610

Zaczęłam już kulinarne przygotowania do świąt. Dokładnie z dniem dzisiejszym! Przygotowuję część rzeczy wcześniej i zamrażam, żeby odciążyć się trochę przed samymi świętami. Praca, dzieci, dom, życie w biegu, brak czasu, trzeba jakoś sobie to wszystko rozłożyć w czasie.  Także na brak zajęć nie narzekam 😉

 

ps. Obiecuję, że napiszę pozytywny wpis, bo taki był mój zamiar, ale jednak nie dałam rady. Poprawię się.