W codziennej pogoni za przetrwaniem zapominamy o tym, co w życiu jest najważniejsze: miłość, rodzina, dach nad głową, posiłek na talerzu. Dlaczego dopiero w obliczu tragedii zauważamy to, co daje nam szczęście? Dlaczego umiemy zatrzymać się na chwilę, gdy smutek dosięga naszych serc? Nie wiem, bo ja też należę do tej grupy ludzi.
Nie jest ważne to, że w domu jest bałagan, że dziecko zepsuło zabawkę, zrobiło dziurę w spodniach, a na ścianie pojawił się odcisk brudnych palców 🙂 bo, mimo wydawałoby się, tak ważnych "problemów", mamy siebie, możemy się przytulić, powiedzieć Kocham Cię.
Dlatego pamiętajcie, żeby każdego dnia cieszyć się z małych rzeczy, doceniajmy je! Czasu nie cofniemy, zostaną z nami wspomnienia, na zawsze. Zróbmy wszystko, by były one piękne, żebyśmy nie żałowali naszych wyborów, a gdy nas zabraknie, by nasi bliscy usłyszeli od innych, jakie mieli szczęście, że mogli nas znać.
Idę teraz przytulić moje dzieci i powiedzieć im, jak bardzo jestem z nich dumna, jak bardzo je kocham.
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko
Odchodzą".
Pozdrawiam
Adrianna

One thought on “Wieczorne przemyślenia

Dodaj komentarz