Zapominasz, wszystko wydaje się być "normalne" i wtedy dostajesz pismo ze szkoły, raport od specjalisty.... Po przeczytaniu krótkiego paragrafu o tym, że Twoje dziecko jest cudownym chłopcem, który bardzo się stara, że próbuje poradzić sobie z nadmiarem bodźców w szkole, przechodzisz do 3 stron wszystkich "ale"... Wtedy szybko zapominasz o tym wcześniejszym paragrafie, bo przygniata Cię lawina informacji o brakach i problemach, z jakimi zmaga się Twoje dziecko... I, chociaż bardzo starasz się skupić na pozytywnych informacjach, na tym krótkim paragrafie z początku raportu, nie możesz tego zrobić.
Padłam, otrzepałam się i zaraz pójdę dalej, ale jeszcze chwilę posiedzę, żeby nabrać sił na kolejne dni...

Dodaj komentarz