Oto jest dzień :)

moje życia

7 lat temu nasze życie zmieniło swój bieg, zostaliśmy rodzicami. Ja, zostałam mamą. Myślę, że nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie, co to oznacza, dopóki sam nie zostanie rodzicem. Odkryłam nową siebie, poznałam moją nową wersję, która kształtowała się podczas ciąży, okresu cudownego i magicznego. Przez 9 miesięcy rozwijał się we mnie cud, najwspanialszy dar, jaki można sobie wyobrazić: dziecko. I myślę, że nie wyolbrzymiam teraz wartości narodzin. Natura jest niesamowita, a możliwość obserwowania siebie, własnego ciała podczas okresu ciąży, była dla mnie błogosławieństwem.
I tak, po 9 miesiącach w 38. tygodniu ciąży urodził się mój pierwszy syn. Niespodziewanie, szybko i bezproblemowo. Pokonałam własne słabości, ale odkryłam również w sobie niesamowitą siłę, odporność na stres i ból, ale przede wszystkim, bezwarunkową miłość. Miłość, o której mogłam wcześniej marzyć, wyobrażać sobie, co ona znaczy. Miłość, która sprawia, że w każdym dniu odnajduję sens mojego życia.
Jestem wdzięczna za każdą wspólną chwilę, chociaż czasami mam ochotę wyjść z domu i nie wracać 😉 jednak moje życie, bez dzieci, nie miałoby teraz sensu. To one uczą mnie żyć, pokazują mi inny świat, oczami dziecka.
7 lat radości, szczęścia, ale rownież płaczu, stresu i pokonywania przeszkód. 7 lat, których nie zamieniłabym na nic innego! Kocham moje dziecko, a właściwie dzieci, nad życie. I dziękuję im za to, że są.
Oliverkowi dziękuję za to, że jest wyjątkowy, kochany i cudowny. Dziękuję mu za 7 lat buziaków, przytulasków, nosków eskimosków i wszystkie uczucia, które są we mnie. Uczy mnie życia 🙂 Mam nadzieję, że jego marzenia się spełnią. A ja zrobię wszystko, by go motywować i pomagać mu w spełnianiu tych marzeń.
Sto lat Myszko. Kocham Cię nad życie.
Mama <3 image

Dodaj komentarz