Demolka

Dzisiejszy dzień nie należał do najlepszych. Jak już  wcześniej pisałam, Oli ostatnio dziwnie zachowuje się w szkole. Dziś, gdy przyszłam go odebrać, zaproszono mnie na rozmowę. Oliver zdemolował 3 pomieszczenia, pokazano mi zdjęcia, wliczając w to bibliotekę.... Później jeszcze tradycyjnie uciekł w krzaki i błoto, bo trawa w tej chwili wygląda bardziej jak torfowisko z przewagą błota. Podobno zaczęło się od tego, że jedna z dziewczynek z 6. klasy chciała mu pomóc, jego to zdenerwowało i zaczął robić demolkę. Nie pomagają żadne argumenty i konsekwencje (musi posprzątać bałagan, traci ilośc wolnego czasu na zabawę), które ponosi za złe zachowanie. Nie mam pomysłu, co z tym fantem zrobić. Czuję się bezsilna. Nie wiem co zrobić. Szkoła oczekuje ode mnie sugestii, a ja mam pustkę w głowie. Może ktoś mi pomoże? Może macie podobne doświadczenie z Waszymi Aspikami?

I jeszcze, jakbym nie miała dość atrakcji na dzisiejsze popołudnie, przewróciłam się jadąc ze szkoły na rowerze. Jestem poobijana i poobcierana. Zjadłam właśnie kilka czekoladowych jajek, odechciało mi się ćwiczyć, bo watpię, żeby jakiekolwiek endorfiny dziś się u mnie pojawiły.... Marzy mi się lampka wina i wieczór spędzony na sofie. I chyba tak zrobię....  Włączę ciąg dalszy przygód prezydenta Underwooda i się zrelaksuję. Chyba, bo w ciągu następnych kilku godzin mogę zmienić zdanie conajmniej kilka razy 😉

Jajeczka

4 thoughts on “Demolka

  1. Monia

    Ada a może zdalnie pogadać z jakimś psychologiem (na skype) ale tu z Polski. Popytam w "środowisku", może ktoś coś doradzi. Monia Zonia

    Reply
    1. louisaclark

      Post author

      Nie wiem czy taka jednorazowa rozmowa pomoże, ale warto spróbować wszystkiego. Dziękuję 🙂

      Reply
  2. Elza ;-)

    On na pewno rozumie ze nie wolno ale w chwili uniesienia działa impulsywnie, nie przewiduje konsekwencji i obawiam się ze ani groźba ani prośbą do niego nie traficie. Ja próbowałam nauczyć rozladowywac złość bijąc poduche, bazgrajac po kartkach, drac ta kartkę itp. ale nie wychodziło. Psycholog mi powiedziala zeby w takich sytuacjach go unieruchomic (przytrzymac) jak ma komuś lub sobie zrobić krzywdę albo właśnie zrobić duża demolke. Unieruchomic używając siły póki się nie uspokoi. Zaczął tez brać leki i po malu było coraz lepiej, teraz nawet jak ich nie bierze dużo lepiej panuje nad soba, widzę ze potrafi się opanować i ze w końcu działaja jakieś kary lub nagrody. Wcześniej jakby nie rozumiał związku przyczynowo- skutkowego. Nie wiem czy Aspergera również leczy się farmakologicznie?

    Reply
    1. louisaclark

      Post author

      Tylko w szkole nie mogą go fizycznie unieruchomić, chyba że w bardzo niebezpiecznej sytuacji. Także robi demolkę...

      Reply

Dodaj komentarz