Oliver chciał zjeść jabłko i zapytał, kto może mu je oskrobać. Benjamin wziął jabłko, powiedział, że on to może zrobić i zaczął obierać je zębami. Tak to rozśmieszyło Olivera, że zaczął śmiać się do rozpuku. Uświadomiłam sobie, że bardzo rzadko słyszymy taki chichot, zbyt rzadko. Cudowna muzyka dla moich uszu. I zastanawiam się, gdzie podział się mój synek, który jeszcze niedawno śpiewał piosenki, opowiadał wiersze, często się śmiał, tańczył? Gdzieś się zgubił, mam nadzieję, że jeszcze do nas wróci...

Dodaj komentarz